Kossak – kupować czy nie kupować?

Kupić czy nie kupić obraz Kossaka? Z pewnością sporo osób zadaje sobie takie pytanie sądząc po ilości licytujących falsyfikaty Kossaków na allegro. Przedstawiam historię mojej korespondencji z osobą zainteresowaną zakupem obrazu autorstwa Jerzego Kossaka w renomowanej galerii sztuki. Dane identyfikujące galerię oraz obraz zostały usunięte.

Znalazłem Pana adres w artykule pt Jak inwestować w sztukę i postanowiłem zadać pytanie na temat kupna obrazu Jerzego Kossaka. Obraz ten osobiście bardzo mi się spodobał, bo związany jest trochę z łowiectwem i nie ukrywam także, że chciałbym by był w przyszłości inwestycją… Zastanawia mnie trochę czy jest to obraz oryginalny? Posiada on dedykację, a na odwrocie jest też ledwo widoczna pieczęć herbu Kossaka. Jest to olej na sklejce, bez widocznych spękań, w jednym miejscu sklejka odchodzi od ramy. Chciałbym też zasięgnąć opinii od konserwatora czy można ją delikatnie podgiąć z powrotem do ramy. Cena pierwotnie wystawiana była za 17000, później w Galerii X 14000 zł, a ja mogę go kupić za 12000 zł w tej galerii. Zastanawiam nad kupnem tego obrazu i nie jestem pewien? Przesyłam zdjęcie w załączniku. Będę wdzięczny za rozwianie moich wątpliwości…

Zapoznawszy się ze zdjęciem obrazu mogę stwierdzić, że styl malowania pasuje do Kossaka, tematyka obrazu raczej także. Więcej trudno jest stwierdzić na postawie zdjęcia. Galeria X wygląda na solidną firmę skoro ma takie niezłe obrazy na stanie. Obraz, o którym piszemy wystawiony jest również na stronie Rempexu, ale to pewnie Pan widział. Brak spękań to dość typowe zjawisko na starych obrazach na desce. Płótno jako materiał tańszy i mniej szlachetny generuje więcej napięć, stąd nawet kilkudziesięcioletnie obrazy mogą już być pokryte siatką krakelur. Jako konserwator dzieł sztuki mogę doradzić łatwy sposób na stwierdzenie czy obraz olejny ma faktycznie ponad 70 lat. Wystarczy patyczek z watką umoczoną w terpentynie, którą należy potrzeć kilkakrotnie warstwę malarską w niewidocznym miejscu np. pod ramą. Jeśli na watce pojawi się kolor tzn. że farba „puszcza” i jest świeża. Zachowywać się w ten sposób mogą nawet obrazy namalowane 20 lat temu. Już 30 – 40 letni obraz nie powinien, o ile artysta nie popełnił jakiegoś błędu technologicznego przy malowaniu.
Czy właściciele galerii zgodzą się na taką próbę z terpentyną – nie wiadomo. Jak będą się od tego głupio wykręcać to jak dla mnie byłoby to podejrzane. Dowód zakupu dzieła to również ważny dokument, który powinni być w stanie okazać. Odchodząca sklejka pewnie da się podkleić, ale nie widząc jak to dokładnie wygląda nie mogę stwierdzić na 100%. Pytanie tylko czy obraz będzie inwestycją? Z racji na niechwytliwą tematykę (brak kossakowskich koni i żołnierzy) i stonowaną kolorystykę może być kiedyś trudność z dalszą odsprzedażą obrazu. Najważniejsze jest jednak, aby obraz podobał się Panu i by znajdować przyjemność obcowania z nim na co dzień, gdy będzie wisieć na ścianie. Wątpliwości raczej nie rozwiałem, ale liczę na informację od Pana jak rozwinie się sytuacja z zakupem.

Mam jeszcze pytanie odnośnie ceny tego obrazu, czy kwota 12000 jest kwotą odpowiednią do wartości tego obrazu uwzględniając obecny rynek i oferowanych kwot za Kossaki? Sklejka w ramie przy brzegu jest delikatnie wygięta (ok. 1,5 cm) czy można ją delikatnie z powrotem przygiąć żeby była prawidłowo osadzona? W galerii powiedzieli, że się boją tego zrobić, bo jak pęknie to oni odpowiadają za obraz…

Przyznam, że kwota wydaje się dość duża jak na tego typu obraz. Widziałem na stronie Rempexu sporo tańsze (albo w zbliżonej cenie) obrazy np. mniej znanego artysty Adama Setkowicza, ale o typowej kossakowskiej tematyce.
Ogólnie Jerzy Kossak kosztuje najczęściej między 10000 zł a 30000 zł, a najdroższy obraz widziałem za 75000 zł. Tu pewnie cena bardziej wynika ze znanego nazwiska i popytu na prace z podpisem któregoś z Kossaków.
Z tego co Pan napisał to rozumiem, że deska jest lekko zwichrowana i dlatego odstaje od ramy. Trzeba sprawdzić jak poddaje się ona naciskowi, na ile zachowała elastyczność. Jeśli nie jest za sztywna i nie będzie niepokojąco trzeszczeć to pewnie dałoby się ją docisnąć dodając dodatkowy, dociskający gwóźdź od odwrocia obrazu. Jeśli pokaże Pan obraz jakiemuś konserwatorowi obrazów to z pewnością zajmie się skutecznie tym wygięciem, a przynajmniej oceni czy można zaryzykować.

Przypuśćmy, że Panu bardzo się podoba ten obraz, to jaką maksymalną kwotę mógłby Pan zaproponować za ten obraz ? W takim razie skonsultuje z konserwatorem…

Gdybym na 100% był pewien, że to oryginał to myślę, że maksymalnie mógłbym zapłacić 10,000 złotych. Więcej raczej nie.

Dziś Galeria X zaproponowała mi za obraz 11000 tyś i dalej się zastanawiam co z tym fantem zrobić, bo obraz podoba, a sam chyba jestem kiepski w podejmowaniu decyzji… Jak teraz kształtuje się rynek Kossaków…? Czy coś może mi Pan doradzić czy nawet odradzić ?

Nie mogę doradzić ani odradzić, bo to musi być Pana decyzja. Skoro obraz się podoba to oprócz lokaty kapitału będzie on miał dla Pana również walor estetyczny. Czyli będzie to podwójna zaleta z posiadania tego obrazu. Bum na Kossaki nigdy nie osłabnie, ale tak jak pisałem, tematyka tego akurat obrazu nie jest mocno chodliwa i późniejsza ewentualna odsprzedaż może nie być łatwa. No, ale w końcu pieniądze to tylko cyferki na koncie, a w zamian można mieć coś namacalnego, wartościowego i ładnego do powieszenia na ścianie.

Rozumiem, tak jak Pan napisał, chyba ważniejsze, żeby się podobał niż inwestycja… Teraz kolejne pytanie: Czy galeria ma obowiązek wystawić gwarancje autentyczności tego obrazu, chociaż w przypadku Kossaka zwłaszcza Jerzego może być to trudne… Czy powinna wystawić certyfikat, czy powinna znać jego pochodzenie. Czy mogę dać ten obraz do wyczyszczenia, konserwacji, lub po prostu nic nie robić z nim, niech zachowuje naturalny proces starzenia…

Nie wiem czy jakaś galeria daje w ogóle „gwarancję” autentyczności tak starych obrazów, o ile nie są to obrazy dobrze udokumentowane w literaturze (np. jeśli obraz był reprodukowany w jakiejś książce czy gazecie sprzed lat). Jeśli to obraz w miarę nowy, a autor jeszcze żyje to oczywiście gwarancja jest, bo podpisuje się pod tym sam malarz.

Z pewnością galeria może wystawić ocenę autentyczności sygnowaną przez historyka sztuki. Moim zdaniem jednak taki dokument jest czasem mało warty, bo uwzględnia tylko ocenę wizualną. Ocena taka może być przecież niewłaściwa. Nie wiem czy za to grożą jakieś konsekwencje karne jeśli kiedyś okaże się, że oceniający popełnił błąd. Galerię należy jednak zapytać o pochodzenie tego obrazu. Słowo galernika to też jednak tylko słowo, a nie dowód autentyczności i pochodzenia obrazu.

Chyba, że dodatkowo wykonane są badania chemiczne i fizyczne, a te zwykle występują jeśli obraz był poddany konserwacji. Druga sprawa jest taka, że przy obrazach mniej drogich wykonywanie takich badań się nie opłaca, bo to koszt od kilkuset złotych w górę. Jeśli obraz jest w dobrym stanie to galeria nie ma potrzeby inwestycji w konserwację takiego obrazu. Przypuszczam, że jeśli konserwacja wykonywana jest przez kupującego i w jej trakcie pojawią się wątpliwości co do autentyczności to można domagać się zwrotu pieniędzy na zasadzie niezgodności z deklarowanym stanem.

Ale tutaj też pewnie obowiązuje 14 dniowy okres zwrotu zakupionego przedmiotu, nawet bez podawania przyczyny, aczkolwiek obraz musi być w takim stanie w jakim był w dniu zakupu. Więc w grę wchodziłyby tylko badania fizyczne (zdjęcie w ultrafiolecie oraz podczerwieni, analiza autentyczności podpisu) i ewentualne pobranie próbek do badań w taki sposób, aby nie było to zauważalne. Druga sprawa jest taka, że badanie obrazów (skład spoiw i pigmentów) namalowanych w 20 wieku wcale nie musi dać przekonujących dowodów, bo skład farb niewiele się różni od farb współczesnych.

Konserwację obrazu po zakupie robi się wówczas jeśli np.

– werniks jest pociemniały i fałszuje kolorystykę (usunięcie i wymiana na nowy),
– występuje wiele ubytków warstwy malarskiej, co powoduje negatywny odbiór estetyczny obrazu,
– występują ubytki lub uszkodzenia podobrazia (płótna czy deski), które nie zabezpieczone, z czasem będą się powiększać,
– występuje na obrazie atak mikroorganizmów, np. po zalaniu wodą.

W innym przypadku, jeśli obraz wygląda dobrze i nic się nie dzieje to nie ma sensu go konserwować. Pamiętać tylko należy, aby przechowywać go w odpowiednich warunkach, czyli nie na wilgotnej ścianie, nie nad grzejnikiem, nie w miejscu, gdzie będzie narażony na częste zmiany temperatury czy wilgotności itp.
Tak więc znowu rozpisałem się i zasiałem wątpliwości tak, że pewnie nie wie Pan czy kupować ten obraz czy nie.  Co mnie przekonuje do autentyczności to fakt, że około 1935 roku Kossak namalował sporo obrazów właśnie na sklejce. Również porównanie podpisu (mimo że nie jest zbyt wyraźny na zdjęciu) z sygnaturami na innych obrazach wskazuje, że raczej podpisał się tam Jerzy Kossak. I tu zaznaczam, że jest to tylko ocena wizualna i to na podstawie niezbyt dobrego zdjęcia.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 7.0/10 (3 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +1 (from 1 vote)

Lokal użytkowy jako inwestycja

Czy lokal użytkowy to dobra inwestycja? Czy to lepsze rozwiązanie niż mieszkanie na wynajem? Ostatnio ceny użytków mocno spadły, a te lokale, które kiedyś kosztowały 17000 zł/metr kwadratowy, dziś kosztują o blisko 3000 – 4000 zł mniej. Wszystko dlatego, że właściciele obniżają ceny, a sporo osób chce prowadzić biznes i zarabiać. Przy kupnie jednak trzeba być mocno ostrożnym i sprawdzić najpierw plan zagospodarowania przestrzennego dla najbliższej okolicy, w której znajduje się upatrzony lokal. Lepiej upewnić się czy przypadkiem nie zostanie nieopodal w niedługim czasie wybudowana jakaś galeria handlowa,  hipermarket czy jakaś sieciówka. Dla przykładu – ktoś na blogu independent trader w komentarzach pod którymś z wpisów wspomniał, że ma kolegę, który posiada lokal 25 m.kw. w Warszawie, na Saskiej Kępie, przy głównej ulicy i wynajmuje go na kebab zgarniając 5000 zł miesięcznie.
Oczywiste jest, że tam gdzie jest ruch i kręci się masa ludzi to lokal użytkowy praktycznie zawsze znajdzie najemcę nawet jeśliby na przeciwko był duży hipermarket. Swego czasu znakomitymi najemcami były banki, ale dzisiaj zamykają mniejsze oddziały i przenoszą działania do internetu. Jest to pewnego rodzaju zagrożenie, więc lokal należy kupować najlepiej w miejscu, w którym mieszka wielu ludzi (osiedla mieszkaniowe). Taką nieruchomość nawet w odległej przyszłości będzie się dało wynająć, bo wszystko nigdy nie zostanie całkowicie przeniesione do internetu.

Nieruchomość komercyjna przynieść może comiesięczną porządną pensję, o wiele wyższą niż tę jaką uzyskałoby się z lokalu mieszkalnego o podobnej wielkości. Obecnie rynek w Polsce jest dość trudny jeśli chodzi o inwestycje w mieszkania, a z czasem może być jeszcze trudniej. Wszystko dlatego, że powstaje nowe budownictwo, a spora część młodych ludzi emigruje i już nie wraca do kraju. W momencie gdy przybywa mieszkańców danego kraju to wtedy można mówić, że rynek mieszkaniowy jest obiecujący, tak jak ma to obecnie miejsce w Wielkiej Brytanii. U nas jest raczej odwrotnie.

Załóżmy, że dokonujemy zakupu nieruchomości pod wynajem prywatny albo komercyjny. Jeśli przyjdzie kryzys i pojawi się hiperinflacja to wystąpić mogą takie zjawiska jak: inflacja na poziomie dwucyfrowym, szybkie zwiększanie bazy monetarnej z jednoczesnym zmniejszaniem się standardu życia, bo wypłaty pracowników zawsze pozostają w tyle za wzrostem cen. Nastąpi spadek popytu i podaży oraz wzrost bezrobocia, kredyty natomiast niestety nie zmniejszą się wraz z inflacją, gdyż są na zmiennym oprocentowaniu. W takiej sytuacji ludzie będą dokonywać korekty swojego stylu życia. Jeśli wynajmujesz pokoje studentom to w dobie kryzysu może być tak, że spora część z nich się wyprowadzi i powrócą mieszkać z rodzicami. Z kolei firmy, które wynajmują lokale komercyjne mogą zbankrutować, a wtedy także takie nieruchomości będą stały puste. W takim przypadku posiadane zarabiające inwestycje, czyli aktywa zmieniają się w zobowiązania i nie będą przynosiły pieniędzy z najmu, a podatki za nie trzeba będzie płacić. Jeżeli jednak inwestor posiada 10 takich nieruchomości i straci najemców z 4 z nich to nadal ma szansę, iż 6 pozostałych lokali pozwoli na utrzymanie bilansu na plusie. Jeśli właścicielowi lokali nie uda się utrzymać płynności i zaczną go dobijać podatki to wówczas będzie on zmuszony zacząć sprzedawać swoje nieruchomości co może nie okazać się wcale łatwe podczas zapaści gospodarczej. Wszystko po to, aby zlikwidować powstający dług. Rozwiązaniem jest zaniżanie cen najmu albo ceny sprzedaży nieruchomości. W świetle tych uwag warto brać więc pod uwagę kupno kilku lokali w różnych lokalizacjach, co pozwoli zachować płynność finansową w przypadku ewentualnego kryzysu.

Lokale komercyjne w centrum większych miast, przy deptakach będą zawsze miały najemców i to nawet w trakcie kryzysu. Mając nieruchomość w dobrym punkcie zawsze wychodzi się na plus, bo w najgorszym wypadku lokal wynajmiesz po kosztach albo sam otworzysz w nim jakąś działalność. W Hiszpanii, parę lat temu, lokale w większych miastach, na wielu ulicach podczas kryzysu świeciły pustkami, ale ich właściciele, którzy przetrwali ten zastój to obecnie znowu zarabiają.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 8.3/10 (4 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +2 (from 2 votes)

Tagi wpisu:

  • jak inwestować w lokale użytkowe

W co inwestować małe kwoty pieniędzy?

W co inwestować małe kwoty? Przyszło nam żyć w takich czasach, że naprawdę mała grupa osób jest w stanie odłożyć cokolwiek ze swojej wypłaty. Będąc takim szczęśliwym posiadaczem nadwyżki finansowej niejedna osoba zastanawia się w co inwestować małe kwoty pieniężne. Nim jednak rozwiejemy tą kwestę należy doprecyzować pewne pojęcia. Bardzo często mając na myśli inwestowanie kapitału myli się je z oszczędzaniem. Trzeba sobie zdać sprawę z tego, że faktycznie oszczędzanie znacząco różni się od inwestowania.

w co inwestować małe kwoty w 2014Mając na myśli oszczędzanie swoich pieniędzy mamy zamiar w ten sposób sfinansować ewentualne wydatki w przyszłości, które planujemy lub też należą one do kategorii tych nieoczekiwanych. Tego rodzaju działanie wiąże się jednoznacznie niechęcią do przesadnego ryzyka i tym samym utraty części ciężko odkładanej gotówki. Z kolei inwestowanie to forma mająca na celu pomnożenie posiadanych pieniędzy, co wiąże oczywiście z możliwością utraty części kapitału. Mając w planach mnożenie posiadanej gotówki inwestor zadaje sobie w głowie pytanie: w co inwestować małe kwoty? Część osób dąży do inwestycji z większymi sumami, a inni z kolei, niejako z konieczności, muszą zadowolić się mniejszymi, lecz systematycznymi inwestycjami. O ile w przypadku większej gotówki łatwiej jest o różnego typu inwestycje, to mając niewielkie kwoty ciężko jest laikowi zbudować solidny portfel inwestycyjny. Nie bez powodu często pojawia się w takich sytuacjach myśl w co te małe kwoty zainwestować.

Na dodatek sytuacji nie poprawia przekonanie naszego społeczeństwa do pomnażania niewielkich sum pieniężnych. Wiąże się to po pierwsze z tym, że nie wiedzą oni jak inwestować małe pieniądze, a także wolą je przeznaczyć na bieżącą konsumpcję. To duży błąd, ponieważ pieniądz przyciąga do siebie zawsze większą sumę i tym samym systematycznie inwestując, nawet w lokaty, jesteśmy w stanie uzbierać w dłuższej perspektywie całkiem pokaźną sumkę. Niestety tego rodzaju systematyczność w inwestowaniu jest najtrudniejsza, bo zawsze znajdą się jakieś powody do wydania danej kwoty zamiast ją pomnażać w dalszym ciągu. Decydując się więc na inwestycje dysponując małymi sumami należy wybierać spośród wielu form wyłącznie te, które wymuszają na nas regularne wpłaty. Tu należy rozejrzeć się za odpowiednimi programami inwestycyjnymi oferowanymi przez banki, bądź zainteresować się tzw. pożyczkami społecznościowymi. Przy pożyczkach społecznościowych np. na stronie www.kokos.pl każdy może inwestować nawet niewielkie kwoty, w zależności od zasobności portfela w danym momencie. Warto podkreślić fakt, że można tam znaleźć możliwości inwestycyjne z całkiem wysokim oprocentowaniem sięgającym nawet ponad 20%.

Wiele osób uważa też, że małe kwoty warto inwestować w swój rozwój, biorąc udział w różnych kursach i szkoleniach. Ma to duże znaczenie, bo może sprawić, że zdobywszy pewne umiejętności będziemy w stanie zarabiać więcej, a co za tym idzie, więcej zainwestować.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 3.0/10 (31 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: -2 (from 12 votes)

Tagi wpisu:

  • w co inwestować małe kwoty
  • jak zainwestować 100 zł
  • w co zainwestować 100 zł
  • w co warto inwestować małe pieniądze
  • jak zainwestowac 100 zl
  • w co inwestowac male kwoty
  • gdzie inwestowac male pieniadze
  • jak pomnożyć 100 zł
  • jak inwestować małe sumy pieniędzy?
  • jak zainwestowac drobne pirniadze

Konto Bankowe bez Opłat i z Bonusem 700 zł!

Konto Bankowe bez opłat i z bonusem 700 zł w BZ WBK! Od wielu już lat dysponowanie kontem w banku nie jest niczym szczególnym, a stało się to wręcz normą. Nie zaskakuje to specjalnie, bo przecież za sprawą otworzenia rachunku w banku w znacznym stopniu ułatwiamy sobie życie codzienne. Jeszcze więcej korzyści oferuje nam konto bankowe bez opłat jeśli posiada ono dostęp do internetu. Ma wpływ na ten fakt stale postępująca informatyzacja, co spowodowało powiązanie wielu dziedzin naszego życia z internetem. Tak też stało się również i z wszelkiego rodzaju operacjami finansowymi do czego przydać się powinno konto bankowe bez opłat. Na całe szczęście tego rodzaju produkt finansowy można otworzyć we wszystkich bankach oferujących swoje usługi w naszym kraju. Należy podkreślić, ze bankowość internetowa należy do znacznie bardziej wygodnych rozwiązań niż typowy rachunek bankowy. Konto internetowe jest odmianą lub też częścią konta w banku, gdzie dostęp do swoich pieniędzy uzyskujemy korzystając z internetu. To właśnie tego rodzaju konto bankowe bez opłat cieszy się największą popularnością w naszym społeczeństwie. Z całą pewnością dużą rolę odegrał tutaj wspominany brak opłat, ale też nie należy umniejszać roli jaką ma natychmiastowa kontrola nad swoja gotówką. Każdą operacją na koncie jesteśmy w stanie wykonać o dowolnej porze oraz miejscu nie martwiąc się o stanie w długich w kolejkach. Stąd też opłaty jak i prostsze czynności w rodzaju sprawdzenia salda na swoim rachunku można dokonać z pomocą dowolnego urządzenia podpiętego do sieci internetowej.

Jak dostać 700 zł premii za założenie darmowego konta w banku?

konto bankowe bez opłat w promocjiJeśli chodzi o konto bankowe bez opłat to warto wspomnieć, że trwa obecnie promocja w banku BZ WBK, która pozwala zarobić nawet 700 zł tym osobom, które nie posiadają u nich jeszcze konta bankowego. Należy spełnić następujące, wcale nie wygórowane warunki, aby kwalifikować się do zwrotu wspomnianych 700 zł. Wystarczy po prostu płacić kartą tego banku, aby móc otrzymywać regularne zwroty. Nie powinno to nastręczać wielu problemów albowiem zakupy, chociażby spożywcze, robi każda osoba. Aby skorzystać z tej promocji należy założyć konto w BZ WBK o nazwie „Konto Godne Polecenia” do 11 listopada 2013 roku. Konto musi być zasilane miesięcznie kwotą 1000 zł z tytułu wynagrodzenia, renty lub emerytury. I tu ważna uwaga – z nieoficjalnych źródeł wiadomo, że można dokonać osobiście co miesiąc przelewu w wysokości 1000 zł na to konto z innego swojego konta opatrując je tytułem „wynagrodzenie”. Poza tym, aby kwalifikować się do zwrotu trzeba wykonać 3 przelewy i 3 transakcje kartą miesięcznie łącznie w wysokości 300 zł. Dzięki temu dostaje się zwrot 50 zł miesięcznie przez kolejne 10 miesięcy, czyli łącznie 500 zł. Aby dostać kolejne 200 zł należy przez całe 10 miesięcy spełniać warunki otrzymywania tej 50 złotowej premii oraz zrealizować chociaż jedno polecenie zapłaty. Wszelkie opłaty, jak wypłaty z bankomatów, przelewy czy polecenie zapłaty nic nie kosztują. BZ WBK oferuje także pomoc w przeniesieniu środków z innego konta na to nowe. Jest to prawdopodobnie jedna z ostatnich tak korzystnych promocji bankowych w tym roku, więc warto się pośpieszyć, bo zostały tylko 3 tygodnie. Poczytać o koncie godnym polecenia i złożyć o nie wniosek możesz tutaj.

Opisywane tutaj konto bankowe bez opłat jest świetnym rozwiązaniem dla każdego, kto często dokonuje zakupów w sieci. Za sprawą płatności online możemy w krótkim czasie nabyć wybraną przez siebie usługę lub produkt bez potrzeby zlecania przelewów w oddziale bankowym. Posiadacz takiej odmiany konta ma też pełną kontrolę swoich wydatków za sprawą szczegółowych wykazów transakcji w dowolnej chwili. Nowoczesne konta bankowe nie tylko nie pobierają opłat, ale proponują nam liczne usługi jak np. ubezpieczenia lub też inwestycje swoich nadwyżek dochodów. Można więc bez obaw złożyć wniosek pozwalający otworzyć takowe konto w banku, bo to nie tylko wygoda, ale też i i duże bezpieczeństwo dla posiadacza konta.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 9.7/10 (3 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +2 (from 2 votes)

Jak bezpiecznie ulokować pieniądze?

Jak bezpiecznie ulokować pieniądze? Czy istnieje coś takiego jak bezpieczne inwestowanie? To bardzo dobre pytanie. Udało mi się ostatnio porozmawiać ze znajomym, który jest doradcą indywidualnym w biurze maklerskim. Dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy, a mianowicie przede wszystkim tego, że każda inwestycja wiąże się z dużym ryzykiem. Niestety, wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy i powierza swoje pieniądze osobom, które obiecują ogromne zyski z przedsięwzięcia. Należy wziąć pod uwagę to, że bezpieczne inwestowanie nie istnieje, a najlepszym sposobem na zarobienie pieniędzy jest rozłożenie oszczędności w kilka funduszy inwestycyjnych czy lokat bankowych. Jeśli na jednym stracimy, raczej zarobimy na innym. Należy być świadomym konsekwencji inwestowania. Drugą sprawą, o jakiej się dowiedziałam jest to, że w ogóle nie warto iść do poważnego biura maklerskiego, jeśli mamy oszczędności rzędu kilkunastu lub kilkudziesięciu tysięcy, bo nikt nas nie będzie chciał tam obsłużyć. Wszyscy wiedzą, że osoby oddające ostatnie grosze mają wielkie pretensje w przypadku spadków wartości tego, w co inwestują, choć wiedzą, że może to nastąpić.

Jak bezpiecznie ulokować pieniądzeJak bezpiecznie ulokować pieniądze, aby nie straciły na wartości? Po pierwsze warto zauważyć, że trzymane pieniądze w gotówce tracą na wartości z powodu inflacji. Dlatego lepszym już rozwiązaniem jest trzymać je w banku na koncie oszczędnościowym co przynajmniej uchroni nas przed spadkiem wartości naszych aktywów. Dobrze jest też korzystać z ofert kilku banków, aby nie trzymać wszystkich pieniędzy w jednym miejscu. Można rozłożyć nasze oszczędności na kilka lokat w różnych bankach. Jednocześnie część pieniędzy przeznaczyć na zakup funduszy inwestycyjnych.

Jak bezpiecznie ulokować pieniądze bez pośrednictwa banków? Istnieje inne rozwiązanie, by ulokować nasze pieniądze bezpiecznie np. poprzez zakup nieruchomości, mieszkania, domu, działki czy złota. Inwestycje w nieruchomości uważane są za jedne z bezpieczniejszych. W przypadku tego rodzaju lokowania pieniędzy trzeba brać pod uwagę, że zamrażamy nasze oszczędności na dłuższy okres czasu. Odzyskanie włożonych pieniędzy z zyskiem może wiązać się z dłuższym czasem oczekiwania. Nieruchomość jest o wiele trudniej sprzedać niż zlikwidować lokatę w banku, gdy wystąpi nagła potrzeba skorzystania z gotówki.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 6.3/10 (8 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +2 (from 4 votes)

Tagi wpisu:

  • jak pomnozyc pieniadze
  • gdzie ulokować pieniądze
  • jak ulokować pieniądze
  • jak bezpiecznie zainwestować pieniądze
  • gdzie ulokować oszczędności
  • lokowanie pieniędzy
  • gdzie najlepiej ulolować pieniądze
  • w co inwestowac bezpiecznie?
  • jak ulokować oszczędności
  • JAK BEZPIECZNIE ZAINWESTOWAĆ